Zobaczyliśmy grób Łukasza Litewki cztery dni po pogrzebie. Ocean zniczy i kwiatów. "Ślij mi czasem uśmiech z nieba"

2026-05-04 12:31

To, co zastaliśmy na cmentarzu cztery dni po pogrzebie Łukasza Litewki, trudno opisać słowami - prawdziwy ocean zniczy i kwiatów, który zdaje się nie mieć końca. Ludzie nieustannie przychodzą, zatrzymują się choć na chwilę, zapalają światło pamięci, składają kolejne wiązanki. Jeden szczegół poruszył nas do łez.

  • Grób Łukasza Litewki tonie w kwiatach.
  • Ludzie wciąż stawiają nowe znicze.
  • Sprawdź, jak Polacy wspominają zmarłego posła.

Przejmujący widok na grobie Łukasza Litewki

Obok grobu Łukasza Litewki nie da się przejść obojętnie. W przenośni i dosłownie, ponieważ znicze wylewają się na alejkę. Między wieńcami można dostrzec dziesiątki wstęg z poruszającymi słowami pożegnania: wyrazami wdzięczności, bólu i tęsknoty. Każdy napis to osobna historia, osobna relacja z człowiekiem, który żył dla innych. Jednak szczególnie zapadł nam w pamięć jeden, bardzo osobisty gest.

Wśród kwiatów znaleźliśmy list napisany dziecięcą ręką. Mała Laura zostawiła kilka prostych, ale niezwykle poruszających słów:

„Kochany Łukaszu, mam nadzieję, że dzięki Tobie ludzie będą lepsi. Ślij mi czasem uśmiech z nieba. Tęsknimy i kochamy. Laura”. 

Ten krótki list pokazuje, jak wielki wpływ miał na ludzi, nie tylko dorosłych, ale i dzieci, które dostrzegały w nim dobro i nadzieję.

Tłumy pożegnały Łukasza Litewkę

Pogrzeb Łukasza Litewki

Wspomnienie pogrzebu wciąż jest żywe. Były tłumy żałobników, łzy i przejmujące przemówienia przerywane oklaskami. Tak Polska żegnała człowieka, który odszedł zdecydowanie za wcześnie. W kościele panowała podniosła atmosfera, a słowa rodziców, pełne bólu, ale i dumy, na długo pozostaną w pamięci wszystkich obecnych.

- Choć dziś ból rozdziera duszę, wiemy, że zostawiasz coś bezcennego. Dobro, które będzie trwać. Opłakują Cię tysiące matek i ojców. Mamy nadzieję, że i dobry Bóg dostrzeże twoje uczynki, wybaczy Ci grzechy i uchyli dla Ciebie bramy do swojego królestwa. Synku drogi, spoczniesz obok dr Aleksandra Widery, pierwowzoru dr Tomasza Judyma, z "Ludzi Bezdomnych Żeromskiego". Tak wiele was łączy, w tak młodym wieku tak duży ciężar wzięliście na barki. Obaj tak młodo zmarliście. Choć mija 125 lat od jego śmierci, na jego grobie wciąż ktoś zapala znicze. Wierzymy w to, że gdy nas zabraknie, to dobrzy ludzie nie przejdą obok Ciebie obojętnie. - odczytano w liście.

Jednym z najbardziej doniosłych momentów uroczystości było pośmiertnie odznaczenie Łukasza Litewki Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. To najwyższe uznanie dla jego działalności społecznej i ogromnego serca, jakie wkładał w pomoc innym. Poseł pomagał nie tylko zwierzętom, ale też osobom biednym i schorowanym. W trakcie swoich wielu zbiórek zebrał miliony złotych, dzięki czemu uratował niejedno życie.

Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki