Napadł na bukmachera w Toruniu i groził kobiecie kosą! Nie uwierzycie, co kupił za skradzione pieniądze

2021-05-19 11:34
Robert D. napadł na bukmachera w Toruniu. Groził kobiecie kosą!
Autor: KMP w Toruniu Robert D. napadł na bukmachera w Toruniu. Groził kobiecie kosą! / Zdjęcie poglądowe

Do 12 lat więzienia grozi Robertowi D. (49 l.), który w grudniu 2020 roku wtargnął do punktu zakładów bukmacherskich na toruńskim Rubinkowie. Prokuratura skierowała przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu. W toku śledztwa ustalono, że agresywny mężczyzna groził kobiecie "zasadzeniem kosy albo gazem". O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Robert D. napadł na bukmachera w Toruniu. Groził kobiecie kosą!

O napadzie na punkt zakładów bukmacherskich w Toruniu informowaliśmy naszych czytelników w grudniu 2020 roku. - Do zatrzymania wytypowanego przez policję sprawcy doszło 17 grudnia. Okazało się, że to 48-letni mieszkaniec toruńskiego Osiedla Rubinkowo, który był kompletnie zaskoczony wizytą policjantów - informowała nas wówczas podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu. Na początku bieżącego tygodnia, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu Andrzej Kukawski poinformował o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko Robertowi D. (49 l.). Jak wyglądał atak na pracownicę? 

Czytaj też: Zaginął 42-letni Paweł z Torunia! Ślad urywa się w Warszawie [Zdjęcie, Rysopis]

- W toku śledztwa ustalono, że 12 grudnia 2020 r. w godzinach popołudniowych Robert D. wszedł do lokalu zakładów bukmacherskich w Toruniu przy ul. Wyszyńskiego. Na twarzy miał maseczkę z naniesionymi rysunkami zębów. Od pracującej tam kobiety zażądał wydania pieniędzy, grożąc „zasadzeniem kosy albo gazem”. Kiedy kobieta odparła, że nie ma pieniędzy, Robert D. postawił nogę na blacie, chwycił za osłonę oddzielającą klientów od obsługi i usiłował przez nią przeskoczyć. Widząc to kobieta zabrała klucze i telefon, uciekła do łazienki, gdzie się zamknęła od wewnątrz, a następnie zadzwoniła po pomoc - wyjaśnia prokurator Andrzej Kukawski.

Na tym jednak nie koniec całego zamieszania u bukmachera. Jak podaje prokurator Kukawski, z śledztwa wynika, że Robert D. przewrócił plastikową osłonę na biurku o wartości około 3.500 zł, zniszczył monitor komputerowy o wartości 500 zł, wyrwał szufladę z biurka, z której zabrał pieniądze w kwocie ponad 1.100 zł. - Następnie Robert D. wyszedł z opisanego lokalu, skierował się ma ul. Konstytucji 3 Maja, a potem na Szosę Lubicką. Tam w sklepie zrobił zakupy, po czym taksówką zarobkową wrócił do swojego miejsca zamieszkania. Przesłuchany w charakterze podejrzanego Robert D. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu Wyjaśnił, że był zdesperowany i nie miał pomysłu, jak zdobyć pieniądze. Zaprzeczał, aby groził użyciem przemocy. Zrabowane pieniądze początkowo przeznaczył na papierosy i wódkę, a potem na zakup jedzenia i bombek na święta - poinformował Andrzej Kukawski w komunikacie prasowym.

- W postępowaniu stosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji i poręczenia majątkowego. O winie oskarżonego orzeknie Sąd Rejonowy w Toruniu. Grozi mu kara pozbawienia wolności od lat 2 do lat 12 - podsumowuje przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie - pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym Facebooku oraz na mailu - miasta@se.pl.

Toruń na sygnale:

Napad na sklep w Olsztynie. Niebezpieczny bandyta został zatrzymany
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE